Da Triste Rzu Y Su Conjunto

MENU

majn
łotewer
linki
abaut
archiwum
kontakt

kąkurs

NIEWIERNYCH



MAIN

60/60     w tył      

2012-02-12 10:31

Z cyklu "lokalne tragedie" - po powrocie z trzydniowej wycieczki skontastowałem, iż ukradziono mi wycieraczkę spod drzwi. Wycieraczka była jeszcze po poprzednich właścicielach (mieszkam tu zaledwie 3 kwartały), niezbyt nowa, niezbyt ładna i niezbyt czysta.

Po dłuższym kontastowaniu zaistniałej sytuacji doszedłem do wniosku, iż powód może być jeden z poniższych:

1) sprzątaczka w typowym niebieskim fartuszku, bez pytania mnie o zgodę, wzięła i wyrzuciła moją wycieraczkę na śmietnik, gdyż kłóciło się to z jej personalną wizją wizerunku architektonicznego klatki schodowej, po czym zadowolona z siebie oddaliła się po gumnie;

2) jeden z sąsiadów zagalopował się nieco w swoich zwyczajach, dziwnych swoją drogą - sąsiedzi mają to do siebie, że jak im się nazbiera śmieci, to przygotowany do wyniesienia worek zostawiają przed drzwiami frontowymi - może komuś płacą za to, żeby te śmieci spod drzwi zabierał - może ten komuś myślał, że moja wycieraczka jest takim właśnie śmieciem - estetyka jest wszak pojęciem względnym;

3) jeden z sąsiadów pod wpływem upojenia alkoholowego, lub też pies / kot któregoś z sąsiadów, nieważne, czy w stanie, czy na trzeźwo, narzygał bądź zesrał się na moją wycieraczkę - właścicielowi czworonoga, ewentualnie sąsiadowi w stanie już nieco bardziej trzeźwym, nie chciało się sprzątać, więc ową wycieraczkę moją, zanieczyszczoną, wyrzucił.

Ale ja się nie denerwuję. Nie wolno się denerwować. Nie wolno się kłócić. Trzeba unikać kłótni, czego i Państwu życzę. Poniżej sposób na unikanie kłótni.







Imię:
Tekst:
Obrazek:
Wpisz liczbę:
Ile to jest czysta minus dwajścia ?
Możesz wrzucać obrazki max 500kb.